Gedz - Ocb

Zawijam THC w OCB
Żeby złapać choć gram luzu (choć gram luzu)
W głowie nawija do mnie stres
Psycha podnosi się z gruzów
Zawijam CBD w OCB
Kruszę trochę suszu żeby złapać choć gram luzu
W głowie nawija do mnie stres
Album produkował mu niepokój i lęk

Znów mam (znów mam)
Chore myśli kiedy nie ma jej
W środku pusto wszyscy wyszli i tak dzień za dniem
Od euforii do depresji tak jak Harvey Dent
Chcę uwolnić się od presji tak jak Harvey Dent
Rzut monetą reszki dwie tak jak Harvey Dent
Coraz częściej mówi we śnie jakaś część mnie
Ona mówi weź mnie szepcze weź mnie
Ona mówi weź mnie a ja nie chcę
Chodzę na terapię bo mam tygodnie gdy mentalnie na dnie
Bo kiedy się spadnie o tym co w środku mówić jest łatwiej
W moim K PAX'ie emocji gradient od szarych po czarne
Znów piszę nocą nocą nocą i chyba nie zasnę


Zawijam THC w OCB
Żeby złapać choć gram luzu (choć gram luzu)
W głowie nawija do mnie stres
Psycha podnosi się z gruzów
Zawijam CBD w OCB
Kruszę trochę suszu żeby złapać choć gram luzu
W głowie nawija do mnie stres
Album produkował mu niepokój i lęk

Zakupy przez Signal moje flow anonim
Ekstrakt wlewam w tonik
Brak czasu to największy bogin
Od dzieciaka ślę środkowe monotonii
Zawijam się w embrion zawiniesz się ze mną
Droga do światła przez tunel który skrywa ciemność
Dla mnie to codzienność demony są ze mną
Ciągle szepczą szepczą szepczą
Miewam paranoje a nie noszę kamizelki
Już nie trzymam we krwi stężenia jak bad trip ej ej
To poryło łeb mi kumulacja złej energii rozmiar kula Dendi

Zawijam THC w OCB
Żeby złapać choć gram luzu (choć gram luzu)
W głowie nawija do mnie stres
Psycha podnosi się z gruzów
Zawijam CBD w OCB
Kruszę trochę suszu żeby złapać choć gram luzu
W głowie nawija do mnie stres
Album produkował mu niepokój i lęk

Lyrics licensed by LyricFind