Ayamcamani - Serce

Ty mówisz kocham ja proszę Ciebie Ty nie mów mi tak
Mam osobowość opartą na kilku mitach
Na dłoni serce pocięte ręce na ciele blizny
I już nie będę jak wszyscy
Ty mówisz kocham ja proszę Ciebie Ty nie mów mi tak
Mam osobowość opartą na kilku mitach
Na dłoni serce pocięte ręce na ciele blizny
I już nie będę jak wszyscy
Ty mówisz kocham ja proszę Ciebie Ty nie mów mi tak
Mam osobowość opartą na kilku mitach
Na dłoni serce pocięte ręce na ciele blizny
I już nie będę jak wszyscy
Ty mówisz kocham ja proszę Ciebie Ty nie mów mi tak
Mam osobowość opartą na kilku mitach
Na dłoni serce pocięte ręce na ciele blizny
I już nie będę jak wszyscy

Znowu napiszę co widzę
Znowu napiszę co czuję
Zamknąłem już kilka tematów
Zamknąłem już też kilka trumien
Znam kilku dobrych wariatów
I kilka skończonych kurew
A wszystko na co dzisiaj patrzę
To wyniki błędów i nieporozumień
I wybacz mi mamo inaczej nie umiem
Wszystko się zmienia tu z upływem lat
I powoli płynie ten strumień
I łamie nam serca
A czas biegnie szybko jak chart niby
I nie mogę się denerwować jak Hulk
Ten sezon to nie moja meta
A od moich ludzi dostałem już wszystko na start


I znajdę na to życie jebany sposób
Bo nie chcę już latać jak w samarach drony
I czuję się jak piąte koło u wozu
A w rapie ostatnio są modne idiomy

Mam w domu z papieru okno
I wyglądam na życie lekkie jak latte
W mieście boga Tokio kocham
I nie wiem już komu wybaczyć tę zdradę
Sobie czy jej sobie czy jej sobie czy jej
Do Cube'a jak Rubik uciekam przed katem
Weź posyp bo od dawna gardzę tym światem
Już dosyć za dużo tu znaczonych kart ej
Nie widzę co jest to chyba jakiś żart
Znów ślepnę od świateł
Mam oczy szeroko zamknięte przed światem
Mam oczy szeroko zamknięte na świat yo
Nie widzę ciebie w nim już nie widzę jego wad
Znów ślepnę od świateł
Mam oczy szeroko zamknięte przed światem
Mam oczy szeroko zamknięte na świat yo
Nie widzę ciebie w nim już nie widzę jego wad

Ty mówisz kocham ja proszę Ciebie Ty nie mów mi tak
Mam osobowość opartą na kilku mitach
Na dłoni serce pocięte ręce na ciele blizny
I już nie będę jak wszyscy
Ty mówisz kocham ja proszę Ciebie Ty nie mów mi tak
Mam osobowość opartą na kilku mitach
Na dłoni serce pocięte ręce na ciele blizny
I już nie będę jak wszyscy

Lyrics licensed by LyricFind