Deemz - Najwyraźniej

Chcieli wkurwionego Reta no to jestem tutaj
Kurwo propsy mi przyniesiesz w zębach
Po czym gęba będzie pustą
Dzisiaj jestem B a przecież nie powiedziałem nawet A
Nie potrzebne B ja prawo mam wywiozę jak laweta Cię
Miałem grać jak zły no to gram to tak i patrz
No chcieli by liczyć mój kwit bardziej niż zarobić banknot
A ja powiem Shit is Real Bigstar
Pytasz mnie dlaczego
To powtórzę Shit is Real sam się wjebałem na niebo
A bezczelne skurwysyny chcą mi mówić co jak robię
Chcą mi mówić to ja powiem
Wejdę w słowo jak w te panny co podobno ciągle robię
Dziś powkurwiam ich bo mogę
Hejtują mnie za fanbase i za pracę jeszcze było
I to dla mnie jest zabawne no bo nic się nie zmieniło
No bo skillom nie odmówisz i nawijka jest na medal
Dzięki sobie jestem tu dziś i nie możesz się dojebać

To boli właśnie grę najwyraźniej oh
Bo rozjebałem fair najwyraźniej oh
I w tym tkwi własnie sęk najwyraźniej oh
Czy może to jest grzech
Najwyraźniej oh

Myślą że ten reto musi mieć tu z rapu jakąś forse
To co robili przez wieki ja tu zrobiłem w 3 miesiące
Nie zdążyłem się w tym czasie poustawiać wy mogliście
A jak już ustawię się to kurwa włączcie pozycyjne
Kiedy już wyłapię sny to czeka mnie Walhalla
Za te Braggi Braggi mi pozwoli uderzyć w puchara
I to nie mi będzie wstyd
Wezmę penge tak jak haracz
Bo ja już nie zjadam gry ja jej nie jem ja wpierdalam
Ostrzę rogi pucuje kopyta jak przekraczam
Progi to kto tam mnie nikt nie pyta
Bo o deskach to wspomniałem już wcześniej w mojej historii
I dlatego jak już pukam to kurwa nie pukam do drzwi
Zarywanie nocy robiąc rapy chcąc mieć życie ze snu
Ty spójrz w moje oczy to zobaczysz że nie widzę przeszkód
Patrzę wszędzie są kwadraty tak bluzgam mam je na dystans
Żaden ze mnie matematyk a kurwa daje im przykład

To boli właśnie grę najwyraźniej oh
Bo rozjebałem fair najwyraźniej oh
I w tym tkwi własnie sęk najwyraźniej oh
Czy może to jest grzech
Najwyraźniej oh


To zawsze boli ich najwyraźniej oh
Twój śmiech to dla nich łzy najwyraźniej oh
Mój śmiech to dla nich łzy najwyraźniej oh
W oczy się śmieje im najwyraźniej oh

Dziś się głośno śmieje z was cóż
Nic mi nie broni wybacz
Ty się trzymaj kurwo za brzuch
Bo będę boki zrywał
Wpadłem tu nabroić za dwóch
Weź skillsy policz rywal
Na bank nie wystarczy palców
Mój instynkt olimp wzywa
Koledzy dobrze wiedzą że o forsie sen to nie jest
A jeśli masz za zero mnie no to się nie podzielę
Jak jesteś przyjacielem mym to moje twoim będzie
A jak poślesz mi mele w pysk to ja Ci szpony w serce
Boli że Bossman pomógł mi złapać na łajbie za ster
Połowa pseudo kotów chce wkładać na palce kastet
Lecz kurwa brak im siły większość z nich już zaniemogła
Przy pokładach mojej siły ja to dla nich patologia
Raper jak Alicja bywa jak chleje po nocach
Z każdym łykiem się zniża i kurwa maleje w oczach
Reto to imię bestii co robi tu nowe jest
I w głowie się nie mieści to nawet królowej Kier

To boli właśnie grę najwyraźniej oh
Bo rozjebałem fair najwyraźniej oh
I w tym tkwi własnie sęk najwyraźniej oh
Czy może to jest grzech
Najwyraźniej oh

To zawsze boli ich najwyraźniej oh
Twój śmiech to dla nich łzy najwyraźniej oh
Mój śmiech to dla nich łzy najwyraźniej oh
W oczy się śmieje im najwyraźniej oh

Writers:

Lyrics ©

Lyrics licensed by LyricFind