Wiatr - Deja vu

Słońce mi wschodzi nad banią ja spadam
Ona mi rzuca „dobranoc" jest blada
Nie kuma że 6 rano mam w planach
Zostawić Ciebie tu samą
Goście ją obcinają już wiedzą że spada im ten poziom alko
Bo była z plakatów damą teraz sobie wisi ale nad umywalką
A ja czuję że hard core jutro będzie pęknie łeb mi
Ten dzień już nie jest zagadką coś postęka resztę prześpi
Proste gesty hejt na siesty tryb samolotowy
Brudne podeszwy a na nowe teksty nie mam głowy
Nocne rozmowy no a każdy już ekspertem w sprawie
To bardziej monopolowy niż gadka przy kawie
Dobrze się bawię dobrze że mam się bawić z kim
Kto zna tą jazdę? Kto ma tu znów to deja vu

Mam deja vu ej deja vu
Czuje jakbym był
Jakbym stał tu kiedyś już
Dobrze znam mój każdy ruch

Mam deja vu ej deja vu
Czuje jakbym był
Jakbym stał tu kiedyś już
Dobrze znam mój każdy ruch


Mam deja vu ej deja vu
Czuje jakbym był
Jakbym stał tu kiedyś już
Dobrze znam mój każdy ruch

Słońce mi wschodzi nad banią ja spadam
By się tu o nic nie prosić
Portfel swój tylko kojarzyć z nadwagą non stop se zbijać kokosy
No bo zbyt ciasny tu bywa ten wagon w tramwaju
I za smutne oczy Ci ludzie tam mają
I usta co zaraz by chciały wykrzyczeć „już dosyć"
A później wyskoczyć czapa przykrywa mi włosy
Na niej słuchawki grające ten numer co dobrze już znam jego losy
I kręcę se klipa na live ziom zanim napiszę do Koozy
Z jakimś kolejnym kawałkiem co przed momentem się stworzył
I znów brakuje mi godzin jak mam ciągle skracać ten dystans
Bo żeby wzbudzać w kimś podziw też się czasem trzeba nie wyspać
Ciągłe igrzyska dobrze że mam startować z kim
Kto chce ten przysmak? Kto ma tu znów to deja vu

Mam deja vu ej deja vu
Czuje jakbym był
Jakbym stał tu kiedyś już
Dobrze znam mój każdy ruch

Mam deja vu ej deja vu
Czuje jakbym był
Jakbym stał tu kiedyś już
Dobrze znam mój każdy ruch

Lyrics licensed by LyricFind