Kizo - Nazwisko

Na nazwisko mam sukces, na nazwisko mam sukces
Pochodzę z miejsca, gdzie nie pytają cię o zdrowie tylko o budżet
Moi kumple też sukces, latamy w dresach, nie w futrze
Jak trzeba to podajesz suce, kręcimy jointa w fajnej furze

Gdy tak wbijam z drugim CD, chyba pomyliłem sceny
Olewam czerwony dywan, na nodze czerwone peny
O tym projekcie jeszcze powstaną legendy
Póki co miasto z papieru, hajs mieli się bez przerwy
Capri-Sun'em czyszczę felgi ej, nie tykają twe obelgi
Gdy ty ogarniasz coś w tydzień
Ja ogarniam to od ręki
Street Credit, nie gadaj z bandą, jesteś miękcy, jak żelki
Skoro jesteś takim mistrzem, możesz mi w kiblu położyć kafelki
Dopalam jointa, jak ostatni buch
Wybijam dokonać ruch
Jak na tron, na pełnej wchodzę w łuk
Przyszyj sumienie, nadal bez smug
Witaj w krainie, poczuj skruch
Krainie bandytów i suk, tu nie zagląda twój Bóg
Temat idzie i rośnie dług, łup, łup
Burczy ładnie tu fałka, jarają mnie duże auta
Nie wychodzę za mniej, niż kafla
Żarcie na dowóz, gdzie moja fanta? (no gdzie)
Chcę mieć portfel napchany, jak ksery w ratach
Tu płonie cała planta
Jak coś jest posada żyranta
Tu na kilometr czuć policjanta

Lyrics licensed by LyricFind